Wrzosówka zwana „siwą”

Wrzosówka – zapewne tylko nieliczni pamiętają, co to wyrażenie znaczy, a tylko starsi, jak wyglądała owca tej rasy. Jest to jedna z najstarszych ras rodzimych, występująca już od XVIII wieku w północno-wschodnich regionach Polski.

fot. wrzosowka.pl

Od zarania dziejów owce były podstawą utrzymania wiejskiej rodziny. W roku 1938 w dawnych granicach Polski pogłowie tych zwierząt wynosiło ponad 3,4 mln sztuk. Po załamaniu wojennym w 1946 liczba owiec spadła do 727 tys. w 1946 roku, po czym stopniowo wzrastała do 4,2 mln w 1955 roku. Od roku 1991, kiedy upadło wiele gospodarstw państwowych, pogłowie owiec również zmniejszyło się radykalnie. W roku 2001 wynosiło ogółem około 370 tysięcy, w tym samej wrzosówki tylko 2270 sztuk. Brak tradycji w spożyciu baraniny spowodował, że praktycznie nie istniał krajowy rynek mięsa baraniego. Od niedawna zauważalny jest powolny wzrost pogłowia. Są małe stada w Myślęcinku pod Bydgoszczą i w powiecie toruńskim.

Owca wrzosówka, lokalnie nazywana „siwą”, jest rasą drobną. Dorosłe tryki ważą 45 kg, maciorki 36 kg. Głowa i nogi są czarne, wełna od jasno- do ciemnosiwej, czasami czarna. Rasa ta ma wiele zalet. Jest przystosowana do chowu w trudnych warunkach klimatyczno-środowiskowych i mało wymagająca żywieniowo. To jedyna typowo asezonalna rasa, wydająca dwa mioty w roku, najczęściej bliźniacze. Daje najlepsze jakościowo skóry: bardzo lekkie i cienkie, a jednocześnie mocne. Mięso charakteryzuje się wyjątkową smakowitością, przypominającą sarninę.

Od dawna funkcjonuje podział ras owiec na typy użytkowe. Mówi się o owcach wełnistych, mięsnych, mlecznych i kożuchowych. Wrzosówka kwalifikowana jest do tej ostatniej grupy. Moda na kożuchy przeminęła. Nie ma już takich ostrych zim. Niektórzy mogą zapytać, po co w takim razie trzymać wrzosówkę?

Odpowiedź jest jednoznaczna. Trzeba koniecznie zwiększać pogłowie tej rasy, bo ma wiele zalet, które wymieniliśmy. Zwierzęta te są również bardzo inteligentne; nie trzeba stosować przymusu, aby wykonały polecenia – one przewidują nasze życzenia. Są bardzo towarzyskie, lubią pokręcić się blisko opiekuna.

Można zapytać, co z opłacalnością? Dla rodziny wiejskiej cztery jagniaki od jednej owcy rocznie, o wadze poubojowej po około 15 kg pysznego mięsa, jest istotnym wsparciem budżetu domowego. Produkcja jest bardzo tania.

Dzisiaj cena baraniny wynosi około 8 zł za kilogram. Można ją zjeść tylko w dobrych restauracjach, gdzie cena dania dochodzi do 100 zł. Poza walorami smakowymi, jest to mięso bardzo zdrowe. Zwiększenie pogłowia owiec skutkowałoby powstaniem rynku baraniny. Przychodzi moda na zdrowy tryb życia, zmieniają się też upodobania kulinarne Polaków, wzrośnie więc zapewne zapotrzebowanie na baraninę. Zmienia się moda – może wrócą kożuchy?

Dodatkowe dochody do starych ras owiec (w tym równie wrzosówki) będzie można uzyskać w ramach programów rolnośrodowiskowych, w ramach PROW 2007-2013. Warunkiem jest posiadanie minimum 10 matek tej rasy, która objęta została programem ochrony. Daje to możliwość uzyskania płatności w wysokości 330 zł do matki na 1 rok. Jest to jednak inne zagadnienie, które wymaga szczegółowego omówienia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *